Święty Józef w śnie: pochodzenie i znaczenie kultu

# Święty Józef w snuŚwięty Józef śpiący to wizerunek męża Maryi, który zasnął w chwili, gdy Bóg przemówił do niego we śnie, tak jak opisano w Ewangelii według św. Mateusza. Modlitwa o “Józefie śpiącego” polega na zaufaniu świętemu i przekazaniu mu konkretnego zamiaru, często zapisanego na małym karteczce umieszczonej pod obrazem, prosząc go o przedstawienie tego zamiaru Bogu. To papież Franciszek rozpowszechnił tę praktykę na całym świecie: w Manili w 2015 roku przyznał, że trzyma obraz na swoim biurku i gdy ma problem, pisze krótką notatkę i umieszcza ją pod wizerunkiem świętego, “aby o tym śnił”. Modlitwa do św. Józefa śpiącego nie jest zatem magicznym zaklęciem, ale gestem pośrednictwa: przekazanie opiekunowi Zbawiciela tego, co sami nie możemy niosć. Ten artykuł przedstawia praktykę w kontekście josefologii, ukazuje jej biblijne podstawy i uczy jak ją stosować z teologiczną powagą.## Skąd pochodzi obraz Świętego Józefa śpiącego?W przeciwieństwie do innych form kultu, modlitwa o Józefie śpiącym nie wywodzi się z żadnej objawienia ani prywatnego ujawnienia, ale bezpośrednio z tekstu ewangelicznego. Sztuka chrześcijańska od wieków przedstawia anioła pojawiającego się przed Józefem zasnętym, ponieważ jest tak opisany w decydujących momentach historii zbawienia przez św. Mateusza. Posąg lub obrazek świętego leżącego, z zamkniętymi oczami i głową opartą na łokciu, stał się szczególnie popularny w pielgrzymce ludowej na Filipinach i w Ameryce Łacińskiej, a po styczniu 2015 roku, gdy Franciszek mówił o nim przed filipińskimi rodzinami, zyskał prawdziwe rozprzestrzenienie na całym świecie. Ikonografia josefina zawsze ściśle śledziła tekst biblijny: święty jest malowany z aniołem przemawiającym do niego podczas snu, ponieważ właśnie w ten sposób Ewangelia opisuje jego objawienia.W tym sensie jest to jedna z najbardziej biblijnych form kultu w całym repertuarze josefologicznym. Jan Paweł II zauważył w eksortacji apostolskiej *Redemptoris custos*: “Ewangelie mówią wyłącznie o czynach Józefa; jednak pozwalają nam usłyszeć w ich działaniach, zanurzonych w milczeniu, klimat głębokiej kontemplacji” (Redemptoris custos, nr 25). Obraz świętego śpiącego jest plastyczną interpretacją tej milczącej kontemplacji.## Fundament biblijny: cztery sny JózefaŚw. Mateusz opisuje cztery sny Józefa, zawsze z tą samą grecką formułą *kat’ onar* (“we śnie”): anioł poleca mu przyjąć Marię za żonę (Mt 1,20-24), uciekać do Egiptu z Dzieckiem i Jego Matką (Mt 2,13-14), wrócić do Izraela (Mt 2,19-21) i osiedlić się w Galilei, w Nazarecie (Mt 2,22-23). Józef budzi się ze snu, aby wykonać wolę Boga, a budzi się, aby ją wypełnić. Kluczowy werset brzmi: “Wstając z snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pana” (Mt 1,24). Nowa Vulgata tłumaczy: “*Exsurgens autem Ioseph ex somno fecit, sicut praecepit ei angelus Domini*”. O snach św. Józefa jest o wiele więcej do powiedzenia, ale istotne jest to tempo: spać, słuchać, budzić się i wykonywać.

Jan Paweł II dostrzegł w tym geście esencję wielkości Józefa: “W istocie Józef nie odpowiedział na ‘ogłoszenie’ anioła tak jak Maria; ale ‘zrobił to, co nakazał mu anioł Pański’ i przyjął swoją żonę. To, co zrobił, jest czystą ‘posłuszeństwem wiary'” (Redemptoris custos, nr 4). Józef nie wypowiada ani słowa w całym Nowym Testamencie – jego milczenie stanowi ramę jego marzeń. “Sprawiedliwy” z Mt 1,19 (dikaios, w znaczeniu tsadiq ze Starego Testamentu) nie jest tylko uczciwym człowiekiem: jest całkowicie prostym przed Bogiem, którego posłuszne słuchanie trwa nawet podczas snu.

Papież Franciszek i karteczki pod obrazem

Podczas spotkania z rodzinami w Manili 16 stycznia 2015 r., Franciszek opierał się właśnie na tej biblijnej rzeczywistości: “Rarzo Pisma mówią o Świętym Józefie, a gdy już to robią, często przedstawiają go śpiącego, podczas gdy ujawnia mu się w snach wola Boga” (Mowa podczas spotkania z rodzinami, Manila, 16.01.2015). Następnie otworzył swoje serce, dzieląc się pewną tajemnicą, która obiegła świat:

“Bardzo lubię Świętego Józefa, bo jest silnym i milczącym człowiekiem. Na moim biurku mam obraz Świętego Józefa śpiącego, a podczas snu opiekuje się Kościołem. Tak! Może to zrobić, jak wiemy. I kiedy mam problem, trudność, piszę karteczkę i kładę ją pod Świętego Józefa, aby o tym śnił. Ten gest oznacza: modl się za ten problem.”

(Franciszek, Mowa podczas spotkania z rodzinami, Manila, 16.01.2015)

W zakończeniu tej samej mowy papież podkreślił: “Nie zapominajcie o Świętym Józefie śpiącym. Jezus spał pod opieką Józefa” (ibid.). Lata później, ogłaszając Rok Świętego Józefa, w liście apostolskim Patris corde, Franciszek przypomniał, że “wszyscy możemy znaleźć w Świętym Józefie – człowieku niezauważalnym, człowieku dyskretnej i skrytej obecności codziennego życia – pośrednika, wsparcia i przewodnika w trudnych chwilach” (Patris corde, wstęp). Karteczka pod obrazem to dokładnie takie prośby o pośrednictwo widoczne.

Teologiczne znaczenie snu Józefa

Snący Józef nie jest leniwy ani bierny: jest pełen zaufania. Psałterz już śpiewał tę prawdę, mówiąc że Bóg daje sen swojemu ukochanemu (Ps 127,2), tekst który tradycja również interpretowała w znaczeniu, że Bóg obdarza swoich ukochanych podczas snu. W obu czytaniach sen sprawiedliwego jest miejscem, gdzie Bóg działa bez zakłócania przez człowieka. Józef śpi, bo nie musi kontrolować wszystkiego: Bóg rządzi historią i wykonuje rano to, co otrzymał w nocy. Franciszek wyciągnął z tego lekcję dla wszystkich rodzin: “I naucz nas, że w burzach życia nie powinniśmy bać się oddawać steru naszej łodzi Bogu. Czasem chcemy wszystko kontrolować, ale wzrok Jego zawsze widzi dalej” (Patris corde, nr 2).

Istnieją jeszcze dwa aspekty, które oddanie nie może pominąć: Józef śpi, ale wstaje. Grecki czasownik, który Mateusz powtarza po każdym marzeniu, egertheís («wstać», Mt 1,24 i 2,14.21), jest tym samym słowem, które Nowy Testament używa w odniesieniu do zmartwychwstania. W Manili Franciszek wyjaśnił to bez owijania w bawełnę: «Tak jak św. Józef, gdy usłyszał głos Boga, obudził się ze snu; musimy wstać i działać» (por. Rm 13,11). Sen Józefa jest jednocześnie kontemplacyjny i czynny: «W każdej sytuacji życia Józef potrafił wypowiedzieć swoje „tak”, tak jak Maria przy Anuncjacji i Jezus w Ogrodzie Getsemani» (Patris corde, nr 3).

Jak modlić się z św. Józefem śpiącym bez przesądów

Gest pokazany przez Franciszka jest prosty i może być praktykowany przez każdego, pod warunkiem, że rozumie się jego istotę i to, czym nie jest. Nie jest magią: papier sam w sobie nie działa, obraz nie posiada mocy, a żaden efekt nie jest gwarantowany poprzez ten fizyczny gest. Jest to modlitwa pośrednicząca w widocznej formie, zgodnie z tym, co sam Papież wyjaśnił: «Ten gest oznacza: modl się o tę sprawę». Zdrowy sposób jej przeżywania:

  1. Pisz intencję z prawdziwością. Nazwanie przed Bogiem rzeczywistego problemu – decyzji, choroby, kryzysu rodzinnego – to już akt pokory i zaufania.
  2. Umieść kartkę pod obrazem jako akt oddania. Ten gest wyraża, że intencja nie jest już niosona sama, lecz jest powierzana pośrednictwu świętego, jakby była umieszczana w rękach ojca.
  3. Modl się naprawdę. Kartka nie zastępuje modlitwy: ją towarzyszy. Można do niej dołączyć Ojcze nasz, Ave Maria lub jedną z modlitw do św. Józefa zatwierdzonych przez Kościół.
  4. Wstań i działaj. Tak jak Józef, po powierzeniu intencji Bogu, wykonaj swoją część. Oddanie nie zwalnia z posłuszeństwa.

Modlitwa do św. Józefa w stanie snu jest teologicznie bezkrytyczna: prosi o pośrednictwo tego, który, jak napisał Jan Paweł II, został „wybrany przez Boga, by służyć bezpośrednio osobie i misji Jezusa poprzez ćwiczenie ojcowskiej opieki” (Redemptoris custos, nr 8). Najlepszym listem, jaki można umieścić pod obrazem, jest to, które Franciszek sugeruje na zakończenie Patris corde: „Pozostaje nam tylko prosić św. Józefa o łaskę łasek: naszą konwersję” (Patris corde, konkluzja).

Często zadawane pytania

Related Articles

Responses